W mediach istniał formalny zakaz wymieniania nazwiska piosenkarki.

Wykluczenie z życia publicznego Oficjalnym, propagandowym wyjaśnieniem, które miało uwiarygodnić w oczach społeczeństwa usunięcie Marty Kubišovej z życia publicznego, był „fakt”, że Kubišova wzięła udział w zdjęciach pornograficznych i nie może już być artystką socjalistyczną – jak napisał centralny organ Komunistycznej Partii Czechosłowacji, „Rudé právo”. Prowokacja StB polegała na skopiowaniu w całości duńskiej książeczki porno Gorące kotki, w której dokonano fotomontażu kilku zdjęć tak, aby była na nich widoczna twarz Kubišovej. Spreparowane pismo rozesłano do instytucji kulturalnych, gazet, radia oraz telewizji. Ponadto w rozmowach z innymi artystami sugerowano, że wokalistka wzięła udział w filmie pornograficznym, który zrealizowano w jednej z praskich willi. Efektem był całkowity ostracyzm na oficjalnych imprezach. W odpowiedzi piosenkarka wytoczyła dyrektorowi Pragokoncertu proces o zniesławienie. Sprawa zakończyła się orzeczeniem przez sąd przeprosin – w związku z czym dyrektor wyraził skruchę, ale przedsiębiorstwo i tak zerwało wszystkie kontrakty oraz umowy z wokalistką.