Takie warunki spowodowały właśnie zróżnicowanie kulturowe między wyspiarzami a ludnością osiadłą na stałym lądzie, nawet w należącym do tej samej prowincji Labradorze. Różnice te dotyczą obyczajów, codziennych zajęć, pieśni, wierzeń, różnią się też używane na Nowej Fundlandii i na stałym lądzie dialekty.

I wojna światowa przyniosła duże straty w zaludnieniu wyspy. Z populacji liczącej 250 tys. osób 5482 osoby wyruszyły za morze. Blisko 1500 zginęło, a 2300 uznano za zaginionych. 1 lipca 1916 w Beaumont-Hamel we Francji, 753 członków Królewskiego Regimentu Nowofundlandzkiego stawiło się w pierwszej linii okopów. Następnego dnia tylko 68 było zdolnych do walki. Nowofundlandczycy stracili około 25% swej młodzieży w I wojnie światowej, do dziś zarzucają Kanadzie, że ich udział w powojennych sukcesach ekonomicznych całego państwa był nieproporcjonalnie niski w stosunku do poniesionych na wojnie ofiar. Nawet teraz, gdy Kanada świętuje dzień 1 lipca jako rocznicę utworzenia państwa, wielu Nowofundlandczyków woli poświęcić ów dzień na wspominanie zdarzeń z I wojny światowej.