W 1974 roku Rainbow Records obchodzi dziesiątą rocznicę, z okazji której w telewizji emitowany jest specjalny program. Jimmy decyduje, że już dłużej nie może śpiewać smutnych utworów, dlatego wkracza na scenę i wykonuje funkową piosenkę w stylu Jamesa Browna. Publiczność jest zachwycona jego postawą, jednak Jimmy posuwa się zbyt daleko, zdejmując spodnie podczas audycji na żywo. Curtis zrywa z nim kontrakt, zaś Lorrell kończy ponad ośmioletni romans.

Krótko po tym C.C. dowiaduje się, że jego najnowsza kompozycja została zmieniona przez Curtisa i upodobniona do wczesnego stylu disco. Dlatego decyduje się porzucić pracę w wytwórni. Jego rezygnacja zostaje jednak przerwana przez doniesienia o śmierci Jimmy’ego, który został znaleziony martwy w hotelu po tym, jak przedawkował heroinę.

C.C. opuszcza Los Angeles oraz Michelle, swoją dziewczynę, i wraca do Detroit, gdzie odnajduje Effie. Na miejscu trwają prace nad jej nowym singlem, „One Night Only”. Piosenka zaczyna zdobywać popularność w lokalnych stacjach radiowych, ale Curtis ponownie ucieka się do payoli. Płaci DJ-om, aby emitowali cover „One Night Only” w wykonaniu Deeny Jones & The Dreams, zamiast wersji oryginalnej.