Polska w alegorycznej postaci Rzeczypospolitej sama opowiada, narzekając na udręki i kłopoty polskiego życia. Osoby dialogu (Pan, Wójt, Pleban) zostali obdarzeni indywidualnymi charakterystykami, zwłaszcza śmiały i krewki Wójt. Pozornie ostro się spierają, naprawdę jednak spokojnie i z namaszczeniem formułują swe myśli (które podsumuje w końcowej scenie postać Rzeczypospolitej).

Krótka rozprawa... jest wzorowana na niemieckich dialogach protestanckich, ale nie jest polemicznym traktatem teologicznym, raczej wyraża szlachecki antyklerykalizm. Atakuje duchowieństwo (próżne, tępe, wyrachowane), ale nie podważa dogmatów teologicznych.

Rej stara się o poprawę sytuacji w każdej dziedzinie życia – politycznej, obyczajowej, religijnej – ale w istniejących strukturach.

Krótka rozprawa... uznawana jest za wybitny utwór literacki: doskonała polszczyzna, celna ironia, werwa satyryczna i nieodparty komizm sytuacyjny (jak np. w scence obyczajowej odpustu, gdy w kościele kury wrzeszczą, świnie kwiczą, na ołtarzu jajca liczą). Często takie scenki jak polowanie i jarmark – zamieniają się w szczegółowe opowiastki o żywej i barwnej fabule. Jest więc także cennym obrazem obyczajów.