z polecenia Komory Cieszyńskiej „na Hyrczawym” wymierzono „...pole 360 sążni długie, 30 sążni szerokie, wraz z przyrobiskiem mającym 80 sążni długości, a 114 sążni szerokości, dla Jerzego Małyjurka z Jaworzynki”Popiołek F.: Historia osadnictwa w Beskidzie Śląskim, s. 163. W ciągu kilku następnych lat pozwolono osiedlić się tu kolejnym poddanym zaznaczając, „...że ci otrzymujący działy mają bronić granicy przeciw Węgrom i w lasach pańskich nie czynić żadnej szkody, pod groźbą odebrania im gruntów i wypędzenia ich stamtąd...”.
Herczawa należała administracyjnie do Jaworzynki. Oddzielona masywem Girowej od Mostów i Bukowca, w sposób naturalny zawsze ciążyła ku tej wsi. W 1910 mieszkało tu 171 z 1642 mieszkańców Jaworzynki zamieszkałych w 25 z 288 budynków. W 1921 r. Rada Ambasadorów przyznała całą Jaworzynkę, wraz z Herczawą, Polsce. Miejscowa ludność pod wodzą Jana Gazura i Jana Sikory wystosowała wówczas do komisji granicznej petycję, domagającą się włączenia całej Jaworzynki do Czechosłowacji. Nie wiązało się to z kwestiami narodowościowymi, ale pragmatyzmem - mieszkańcy uznali, że pozostając w Polsce będą mieli zbyt daleko do urzędów w Skoczowie, ośrodków komunikacyjnych i gospodarczych, zaś najbliższym takim był Jabłonków, z kolei najbliższa stacja kolejowa znajdowała się w Czernym na Słowacji.