W wyborach parlamentarnych w 2007 środowisko Komitetu Wyborczego Wyborców „Gamonie i Krasnoludki” nieformalnie włączyło się w kampanię, organizując sześć akcji happeningowych na Rondzie de Gaulle'a w Warszawie. M.in. w trakcie „Marszu Wykształciuchów” (pod hasłem Chcemy się dać zastraszyć) w ramach krytyki brudnej kampanii wyborczej polegającej na ujawnianiu „haków”, rozdawano przechodniom metalowe haki jak również „kanonizowano” ówczesnego premiera i lidera rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, Jarosława Kaczyńskiego i „beatyfikowano” Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę.
21 września, na „Mitingu Wykształciuchów i Ścierwojadów” rozdawano przechodniom słomę pochodzącą z okręgu wyborczego marszałka Sejmu Ludwika Dorna jako nawiązanie do „słomy w butach”.
28 września, w „Dniu Tajniaka”, w nawiązaniu do aktualnej wtedy sprawy znanego polskiego biznesmena Ryszarda Krauzego, pokazano zatrzymanie „oligarchy” i przerobienie go na „kiełbasę wyborczą”, czyli na populistyczne obietnice wyborcze.