18 października obie sotnie z rejonu Turnicy przez Jamnę i Grąziową przeszły w rejon Trzciańca i Leszczawy Górnej, a 20 października zakwaterowały się w Leszczawie Górnej.
W tym czasie na zapleczu frontu działały silne oddziały NKWD.
28 października 1944 o godzinie 5 rano oddział NKWD, liczący 300 żołnierzy zaatakował zgrupowanie około 500 żołnierzy UPA, uzbrojonych w 70–80 karabinów maszynowych. Zaraz po rozpoczęciu bitwy dotarły posiłki NKWD w sile 800 żołnierzy, wsparte przez kilka samochodów pancernych, a w południe jeszcze 300 żołnierzy. Bitwa trwała około 15 godzin, po których oddziały sowieckie wycofały się.
Oddział UPA stracił 17 zabitych (w tym sotennego „Chomę”), 8 rannych, 3 zmarłych z ran i 3 spalonych żywcem. W bitwie tej brał udział sotenny „Chrin” (jeszcze jako dowódca czoty w sotni „Chomy”). Wsławił się odwagą, niszcząc jeden samochód pancerny, został przy tym ciężko ranny w obie ręce.
Straty oddziału NKWD to rzekomo 207 zabitych (w tym 1 generał i kilkunastu wyższych oficerów), spalone 2 samochody pancerne, 13 wojskowych ciężarówek i limuzyna w której jechał wzmiankowany generałLiczby takie podaje, powołując się na raporty Sowietów, Stepan Stebelski „Chrin” w Przez śmiech żelaza, Oficyna Wydawnicza Mireki 2012, s. 122..