Jeden z najlepszych meczów w tamtym sezonie rozegrał przeciwko Interowi Mediolan, gdy dwukrotnie pokonał Francesca Tolda (zdobył bramki na 2:0 i 4:1). Ostatecznie dzięki dobrej grze całego zespołu Roma została wicemistrzem Włoch. Mancini był skuteczny również w Pucharze UEFA, gdy zdobył 2 gole w dwumeczu z Vardarem Skopje. Jednak w pucharze Romie poszło nie najlepiej i odpadła w 1/8 finału z Villarrealem. Sezon 2004/2005 po odejściu trenera Capella był dla drużyny „giallo-rossich” dużo gorszy niż poprzedni. W Serie A Mancini zdobył 4 bramki w 34 meczach, ale Roma skończyła sezon dopiero na 8. miejscu. Występ w Lidze Mistrzów także był dla rzymskiego klubu katastrofą. Nie wygrali oni żadnego meczu i zremisowali tylko jeden u siebie z Bayerem 04 Leverkusen ratując remis w 90. minucie po golu Vincenza Montelli. Zajęli ostatnie miejsce w grupie nie kwalifikując się nawet do Pucharu UEFA. Jedynym pocieszeniem był awans do finału Pucharu Włoch, w którym jednak ulegli dwukrotnie Interowi, ale dzięki temu mogli zagrać w następnym sezonie w Pucharze UEFA. Sezon 2005/2006 Roma rozpoczęła z Luciano Spallettim na ławce trenerskiej. Trener ten po słabej pierwszej części sezonu postanowił zmienić taktykę na bardziej ofensywną i ustawił m.in. na pozycji lewoskrzydłowego właśnie Manciniego.