Pełzając w sierści zwierzęcia, proglotydy uwalniają jaja zawierające onkosfery, będące formą inwazyjną dla żywiciela pośredniego, którym jest przeważnie owca domowa, a niekiedy również koza domowa, bydło domowe (także wół domowy i jak zwyczajny) oraz świniowate (m.in. świnia domowa, dzik euroazjatycki, guziec) i inne kopytne (m.in.wielbłądowate, koniowate, jeleniowate), rzadziej królik europejski, walabie, kangury lub koty. Jaja bąblowców są bardzo odporne na niskie temperatury, potrafią przeżyć 96 godzin w −70 °C oraz nawet 54 dni w −27 °C. Przy odpowiedniej wilgotności mogą one przetrwać w środowisku zewnętrznym nawet rok. Znane są także przypadki (głównie z basenu Morza Śródziemnego, Afryki, Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej, północno-wschodnich Chin, Australii, Nowej Zelandii, Meksyku, Chile i Urugwaju), w których człowiek był żywicielem przypadkowym tego pasożyta. W Polsce bąblowica u ludzi jest bardzo rzadka (rocznie odnotowuje się poniżej 20 przypadków). W organizmie żywiciela pośredniego 60% połkniętych onkosfer przenika przez ścianę jelita cienkiego, a następnie żyłą wrotną dostaje się do wątroby.