Mężczyźni często się kłócili. Po takich kłótniach Kearney udawał się na długie, samotne przejażdżki samochodem. Wtedy właśnie podwoził młodych autostopowiczów lub młodych gejów z barów dla homoseksualistów, po czym ich zabijał. Był nekrofilem. Strzelał do ofiar bez ostrzeżenia, po czym zabierał ciała, by je kaleczyć i ćwiartować. Fragmenty zwłok rozrzucał później wzdłuż autostrady lub na pustyni, zazwyczaj owinięte w worki na śmieci.
Ostatnią ofiarą Kearneya był młody mężczyzna, John LaMay, zamordowany 13 marca 1977. LaMay przyszedł do domu Kearneya w poszukiwaniu Davida Hilla, który w tym czasie był nieobecny. Kearney zaprosił przyszłą ofiarę do wspólnego oglądania telewizji. Bez żadnego powodu strzelił LaMayowi w tył głowy, a później porzucił jego szczątki na pustyni. Zostały znalezione 18 maja. Ponieważ LaMay poinformował kogoś o tym, że udał się do Hilla, policja zjawiła się w domu Kearneya i Hilla i przesłuchała ich. Nie utrudniali śledztwa, jednak zaraz po wyjściu policjantów zbiegli. Po kilku tygodniach w drodze, oddali się w ręce policji 1 lipca.
David Hill, który w tym czasie miał 34 lata, został oczyszczony z zarzutów o współudział w przestępstwach partnera i wypuszczony na wolność.