Vasari opowiada w formie anegdoty historię o pewnym rolniku, który wykonał dla siebie okrągłą tarczę i zamówił u ojca Leonarda namalowanie na niej obrazu. Leonardo zajął się tym, malując potwora ziejącego ogniem, który był tak przerażający, iż ser Piero postanowił sprzedać obraz florenckiemu marszandowi, a ten odsprzedał obraz władcy Mediolanu. W tym czasie ser Piero kupił inną tarczę z namalowanym sercem przebitym strzałą, którą dał rolnikowi.
Około 1464 roku zmarli dziadkowie Leonarda, wkrótce potem, w czerwcu, podczas porodu zmarła macocha Leonarda – Albiera. Po ich śmierci ser Piero da Vinci ściągnął Leonarda do Florencji. Ser Piero nie zdecydował się na przeprowadzenie procesu, by Leonardo został uznany za jego prawowitego potomka. Prawdopodobnie liczył na to, że w przyszłości doczeka się kolejnego syna, który również zostanie notariuszem. W roku 1468, gdy Leonardo skończył 16 lat, jego ojciec ożenił się ponownie z dwudziestoletnią, a według innych źródeł piętnastoletnią, Francescą Lanfredini, która również umarła bezdzietnie. W 1475 roku ser Piero ożenił się z Margheritą di Guglielmo. Para doczekała się sześciorga dzieci: Margherity, Benedetta, Pandolfa, Guglielma, Bartolomea i Giovanniego.