Podczas II wojny światowej schroniskiem administrowało Beskidenverein (oddział Żywiec). Dopiero w 1941 roku udało się znaleźć osobę chętną do prowadzenia schroniska. Gospodynią została Anna Maciejna z Bielska, której pomagali ukrywający się przed Niemcami Alfred Kubica i Alfred Lastowica (późniejszy gospodarz schronisk na Lipowskiej i Rysiance). W schronisku bywali głównie polscy narciarze z Bielska, Żywca i Brzeszcz. Dzięki przekupieniu niemieckich żołnierzy z pobliskiej placówki Grenzschutzu z Rycerki w okolicy schroniska regularnie przekraczano granicę ze Słowacją, przemycając towary na wyposażenie obiektu. Po wybuchu w sierpniu 1944 roku słowackiego powstania narodowego Maciejna i Kubica zostali aresztowani pod zarzutem kontaktów ze Słowakami, a schronisko zajęła kompania strzelców alpejskich, jednak polscy gospodarze wkrótce powrócili do obiektu. W grudniu 1944 roku budynek został splądrowany przez oddział radzieckich partyzantów Anatola Jefremowa. W 1945 obekt zajęła polska straż graniczna, usuwając dotychczasowego zarządcę Franciszka Banasia, jednak nie zapobiegło to dalszym kradzieżom i dewastacjom.