Po powrocie do Madrytu Raimunda dowiaduje się, że jej mąż stracił pracę. I tak musiała ciężko pracować, teraz bierze jeszcze nadgodziny. Wracając późno do domu, zastaje na przystanku wystraszoną Paulę. Jej ojciec rzucił się na nią w kuchni, a ona w samoobronie zadźgała go nożem. Raimunda postanawia nie informować policji (wszystkie kobiety w filmie uważają, że sprawy należy załatwiać między sobą) i chowa ciało w chłodni leżącej nieopodal restauracji, której właściciel dał jej klucze i wyjechał z miasta.

W tym samym czasie umiera ciotka z Puertollano. Sole jedzie sama na pogrzeb, a Raimunda tłumaczy się kłótnią rodzinną. Kobiety z Purtollano mówią Sole o tym, że jej matka ukazuje się jako duch. Gdy Sole widzi matkę, ucieka. Ale powróciwszy do Madrytu znajduje Irene w bagażniku. Traktuje ją jako ducha, ale przygarnia do siebie. Matka pomaga jej przy pracy w zakładzie fryzjerskim, który Sole prowadzi na dziko w swoim mieszkaniu i podaje się za Rosjankę.

Raimunda przez przypadek zostaje wzięta za właścicielkę restauracji i godzi się na robienie codziennych obiadów dla pracującej w dzielnicy ekipy filmowej. Pomagają jej w tym koleżanki. Koleżanka, korpulentna prostytutka, pomoże jej też zakopać ciało męża. Raimunda wyjawia córce, że nie był on jej biologicznym ojcem.