Zimmermann wysłał depeszę, wykorzystując łączność dyplomatyczną ambasady Stanów Zjednoczonych w Berlinie z ojczyzną za pomocą transatlantyckiego kabla podmorskiego, przebiegającego przez terytorium Wielkiej Brytanii. Brytyjska komórka dekryptażu, nazywana Room 40, niemal natychmiast odszyfrowała telegram, jednak admirał William Reginald Hall postanowił poczekać z ujawnieniem jego treści, gdyż w opinii Brytyjczyków takie działanie prowadziłoby tylko do zdemaskowania realnych możliwości służby kryptograficznej i skłoniłoby Niemców do zmiany szyfrów dyplomatycznych.

Z początkiem lutego Niemcy wznowiły nieograniczoną wojnę podwodną, mimo to prezydent Woodrow Wilson wahał się z przystąpieniem do wojny. W celu dostarczenia Amerykanom niezbitych dowodów wrogich zamiarów Niemiec, jednocześnie unikając dekonspiracji służby kryptograficznej, Hall polecił agentowi brytyjskiemu w Meksyku kradzież odszyfrowanej już kopii telegramu Zimmermanna. Akcja ta zakończyła się sukcesem i w marcu 1917 Brytyjczycy przekazali treść telegramu prezydentowi Wilsonowi.