Jedna z nich, sadystyczna pani Haig, wpędziła dzieci, zwłaszcza George’a, w nerwicę i depresję.
Kiedy Daisy miała trzy lata, jej ojciec z powodu problemów finansowych wynajął rodzinny zamek Ruthin i na sześć lat zamieszkał w Londynie, pod prestiżowym adresem 49 Eaton Place. Rodzeństwo nie znosiło londyńskiego domu i z radością przyjęło powrót do Ruthin, a potem przeprowadzkę do posiadłości Newlands, odziedziczonej w 1887 roku przez rodzinę Westów. W ogrodach Newlands Daisy pisała poezje i próbowała napisać powieść pt. „Don Juan di Bastellano”. Jako piętnastolatka spotkała się w Ruthin z pierwszą miłością swego życia George’em Cooperem. Był on niezamożny i jej matka zabroniła im spotkań – jednak to uczucie odcisnęło trwały ślad na życiu Daisy.
Podobnie, jak większość arystokratycznych panien, przyszła księżna nie zdobyła znaczącego wykształcenia i nawet po angielsku pisała z błędami. Kochała śpiew. Jej pierwszym nauczycielem muzyki był sir Paolo Tosti, włoski kompozytor, mistrz śpiewu na dworze królewskim w Londynie. Marzyła o karierze primadonny. W wieku około szesnastu lat wraz z rodzicami odbyła wycieczkę do Florencji. Tam też postanowiono, że jej głos zostanie sprawdzony przez dyrektora florenckiej opery Luigiego Vannucciniego.