5 kwietnia 1943 roku został uprowadzony, torturowany i zgładzony przez policjantów ukraińskich ks. Józef Szostak, który powracał na plebanię we wsi Hołoby Małe ze spowiedzi wielkanocnej w Lubieszowie. Wraz z nim zamordowano br. Piotra Mojsijonka, pijara.

We wrześniu 1943 roku UPA zaatakowało miasteczko, jednak atak odparli partyzanci radzieccy, którzy ewakuowali mieszkańców czasowo w bezpieczne miejsce. Kolejny nastąpił w dniu 9 listopada 1943 roku i w jego efekcie oddział UPA wymordował 283 bezbronnych Polaków zamieszkujących Lubieszów i pobliską Rejmontówkę. Część spalono żywcemJacek Kiełpiński, Oni tu przyszli. Wspomnienia Marianny Piątek z domu Wojdan, świadka mordu w Lubieszowie na Polesiu, gdzie dwustu Polaków spalono żywcem, Warszawa 2018. Spalono wtedy także dwie zakonnice ze Zgromadzenia Córek Najczystszego Serca Najświętszej Maryi Panny (sercanki bezhabitowe), którymi były siostra Jadwiga Alojza Gano i siostra Andrzeja Maria OsakowskaS. A. Michna, Siostry zakonne – ofiary zbrodni nacjonalistów ukraińskich na terenie metropolii lwowskiej obrządku łacińskiego w latach 1939–1947, Warszawa 2010, s. 53–56.. W 1996 roku na starym miejscowym cmentarzu postawiono metalowy krzyż upamiętniający to wydarzenieGrzegorz Rąkowski, "Wołyń", wyd.