Wbrew powszechnej opinii budowa fabryki nie blokowałaby drogi dojazdowej do warsztatu Heemeyera, ale powodowała problemy z podłączeniem jego posesji do kanalizacji. Wcześniej Heemeyer odrzucił propozycje odkupu działki przez cementownię.

Heemeyer bezskutecznie zabiegał o ustanowienie służebności dla kanalizacji i składał liczne apelacje od decyzji, jednak ratusz niezmiennie sprzyjał budowie fabryki, a także jawnie krytykował postawę Marvina za pośrednictwem lokalnych mediów. Po przegranej właściciel zakładu postanowił nie poddawać się i zaczął zabiegać o zbudowanie nowej drogi dojazdowej na jego posesję, jednak i ten wysiłek skończył się niepowodzeniem.

Ostatecznie Marvin postanowił wybudować drogę na własny koszt i kupił buldożer Komatsu D355A, równocześnie składając wniosek o niezbędne pozwolenie na budowę drogi, jednak i ten wniosek został odrzucony przez urzędników miejskich. Wkrótce Heemeyer został odcięty od systemu kanalizacyjnego (aby z niego skorzystać, musiałby przeprowadzić rurę przez ok.