W historii Polski najszerzej znanym przypadkiem sponsalia de futuro był związek Jadwigi Andegaweńskiej z Wilhelmem Habsburgiem. Król Węgier i Polski Ludwik Andegaweński zaaranżował ich zaręczyny w 1378 roku, kiedy Jadwiga miała 4 lata, a Wilhelm 8. Związek ostatecznie nie doszedł do skutku, ponieważ Jadwiga została koronowana na króla Polski, a możni małopolscy planowali wprowadzenie na tron wielkiego księcia litewskiego Jagiełły. W tej sytuacji Wilhelm Habsburg przybył do Krakowa celem fizycznego dopełnienia małżeństwa, nie został jednak wpuszczony na Wawel; szybko też zmuszono go do opuszczenia miasta. Do konsumpcji małżeństwa zapewne nie doszło, jednak propaganda habsburska przedstawiała przeciwną opinię, oskarżając nawet Jadwigę o grzech bigamii. Zarzuty te opóźniły oficjalne uznanie małżeństwa Jadwigi z Jagiełłą przez papieża. Spór ostatecznie rozwiązano na mocy unii w Krewie: Jagiełło zobowiązał się do wypłacenia Wilhelmowi 200 000 florenów odszkodowania za zerwanie zaręczyn.

Formę sponsalia de futuro zastosowano także między Bolesławem Wstydliwym i królewną