Po zatankowaniu wody próbowano wypłynąć z zatoki, jednak wiatr był niekorzystny i ryzykowano, że Turcy zdołają ich tu przyłapać.
Liczba galer, które holowały żaglowce na południe, okazała się niewystarczająca. Poruszano się więc bardzo wolno, a tymczasem 19 lipca o świcie Turcy − mający 52 okręty, w tym 44 liniowce oraz 4 galery − pokazali się u zachodniej strony wejścia do zatoki. Wiał lekki wiatr z południowego wschodu, więc Diedo, nie mogąc żeglować na Turków, zdecydował się płynąć wolno na wschód, w poprzek zatoki.
Flota podzielona była na cztery eskadry: Diedo był w awangardzie, którą dowodził jego zastępca Correr. Ariergardą dowodził Dolfin, a eskadrą złożoną z okrętów sprzymierzonych - Belle Fontaine.
Ibrahim z sześcioma okrętami zaatakował ariergardę około godziny 6:00, podczas gdy reszta floty przesunęła się naprzód, atakując awangardę i centrum floty sprzymierzonych. Około godziny 12:00 floty zbliżyły się do wschodniej strony zatoki, po czym czołowe okręty wykonały zwrot. W tym momencie wiatr zmienił się na południowo-wschodni, ustawiając weneckie okręty od strony nawietrznej floty tureckiej. Korzystając z tego, Diedo zaatakował. Doszło do zażartej bitwy.