Ludwik Snitko

Działania grupy wypadowej od północy miał osłaniać pluton ułanów ppor. Stryi, a od południa wspierać oddział, składający się ze szwadronu tankietek TKS por. Wacława Chłopika i plutonu kolarzy por. Z. Barańskiego pod bezpośrednim dowództwem gen. R. Abrahama. Łączność pomiędzy oboma oddziałami mieli zapewnić kolarze i ułani.

Działania zbrojne 2 września około godziny 16 obie grupy wypadowe udały się w kierunku granicy z Niemcami. Piechota została dowieziona autobusami, dlatego znalazła się tam szybciej niż artyleria, używająca transportu konnego. Kapitan E. Lesisz rozkazał dowódcy 2 plutonu ppor. Władysławowi Konwińskiemu zaatakować strażnicę Grenzschutzu, blokującą dojście do wsi Dębowa Łęka (Geyersdorf). Około godziny 17 pluton rozsypał się w tyralierę i oskrzydlił budynek strażnicy. W czasie tej akcji niespodziewanie pojawił się patrol niemiecki na motocyklach i doszło do krótkotrwałej wymiany ognia. Niemcy zostali jednak zmuszeni do wycofania się. W strażnicy w ręce polskie trafiły znaczne ilości broni, którą odtransportowano następnie do koszar w Lesznie.