Władcy wspólnie podjęli decyzję o kolejnej wyprawie przeciwko Wandalom w Afryce Północnej (468). Podobnie jak poprzednia, za Majoriana, ta również zakończyła się klęską i tragicznym końcem cesarza zachodniorzymskiego, którego po niepowodzeniu, Rycymer, tak jak Majoriana, usunął i zabił. Leon zgromadził flotę, która według bizantyjskich historyków liczyła 1 113 okrętów, na które wsiadło 100 000 ludzi. Głównym błędem było powierzenie dowództwa nieudolnemu Bazyliskosowi, szwagrowi Leona. Wytrawny wódz, król Wandalów Genzeryk, zniszczył flotę. Skutkiem ogromnego wysiłku finansowego było praktyczne bankructwo skarbu cesarstwa wschodniorzymskiego.

Pozycję Leona podkopał dodatkowo bunt w Tracji, z którym nie mógł poradzić sobie cesarski zięć, Izauryjczyk Zenon. Cesarz zmuszony był przywrócić do łask, popularnego w germańskiej części wojsk Aspara, i oddać za żonę jego synowi Patrycjuszowi, drugą córkę, Leoncję, oraz mianować go cezarem (470). Wywołało to w Konstantynopolu wzburzenie, gdyż Aspar i jego synowie byli arianami. Sytuacja ta ułatwiła Leonowi ostateczne rozprawienie się z uciążliwym wodzem. W 471 r., w zmowie z Tarasikodissą-Zenonem, cesarz oskarżył podczas uczty Aspara o spisek i kazał go i obu synów zamordować Izauryjczykom Zenona.