ówcześnie urzędujący prezes PZPN Michał Listkiewicz był dobrym znajomym nieżyjącego ojca sędziego – Jerzego Borskiego, dyrektora Ośrodka Sportowego PZSN Start w Wiśle.
Kontrowersje wzbudzała także jego praca na stanowisku pełnomocnika Zarządu KGHM Polska Miedź SA (właściciela klubu piłkarskiego Zagłębie Lubin) i jednoczesne sędziowanie zawodów piłkarskich. Po awansie Zagłębia do I ligi w lipcu 2004, Borski odszedł z pracy w KGHM, aby nie znaleźć się w sytuacji „konfliktu interesów”.
25 maja 2005, po meczu GKS Katowice – Odra Wodzisław, w którym podjął wiele kluczowych dla przebiegu spotkania decyzji, został w drodze z boiska do szatni zaatakowany przez chuliganów. Niektóre relacje mediowe określają sędziowanie tego meczu jako prawidłowe„Przegląd Sportowy” z 26 maja 2005., inne twierdzą, że sędzia prowadził mecz nieudolniegazeta.pl: Tajemnicze zakończenie meczu GKS – Odra.. W trakcie spotkania sędzia pokazał 9 żółtych oraz 4 czerwone kartki. Pod koniec zawodów agresywni kibice zaczęli przeskakiwać otaczający boisko płot i zbierali się wokół murawy, stwarzając zagrożenie dla sędziów i zawodników.