Drugą frakcją, która wyłamała się wówczas z dyscypliny partyjnej i odmówiła poparcia Trumanowi byli najbardziej liberalni jej członkowie, zwolennicy Nowego Ładu, którzy krytykowali zwrot na prawo w polityce prezydenta i jego politykę zagraniczną (zimna wojna). Ich z kolei kandydatem został były sekretarz rolnictwa (1933–1940) i wiceprezydent w czasie kadencji Roosevelta Henry Wallace z Iowa (także sekretarz handlu 1945–1946, zdymisjonowany przez Trumana za krytykę jego polityki zagranicznej). Kandydatem Partii Postępowej na wiceprezydenta został mianowany senator Glen H. Taylor z Idaho.
W swojej platformie wyborczej postępowcy wypowiadali się za kontynuacją programu reform Nowego Ładu, a także za pokojową polityką międzynarodową, zaprzestaniem zimnowojennych rozgrywek. Sprzeciwiała się też usuwaniu osób o poglądach lewicowych (w tym komunistów) z życia publicznego (KP USA poparła oficjalnie Wallace’a i Taylora, podobnie jak lewicowa, niekomunistyczna American Labor Party z Nowego Jorku). Postępowcy podlegali z tego tytułu licznym przykładom politycznej dyskryminacji (np. w Bostonie, gdzie demokratyczny burmistrz James Curley niezgodnie z prawem zakazał jej działalności).