1 listopada 1918 roku, gdy poza Austro-Węgrami nie wiedziano nic o przekazaniu okrętu, dwóch marynarzy Regia Marina, Raffaele Paolucci i Raffaele Rossetto, wpłynęło do portu w Puli na prymitywnej żywej torpedzie Mignatta. Z włoskiego portu wypłynęli jakiś czas wcześniej i nie wiedzieli o przekazaniu austro-węgierskiej floty poprzedniego dniaFranco Favre, La Marina nella Grande Guerra. Le operazioni navali, aeree, subacquee e terrestri in Adriatico, s. 262–264..
Płynąc wzdłuż rzędów austriackich okrętów, dwaj marynarze napotkali „Viribus Unitis” około 4:40 nad ranem. Na dziobie Mignatty znajdowały się dwa ładunki wybuchowe z trotylem. Włosi umocowali jeden z ładunków pod kadłubem okrętu za pomocą magnesu, do którego ładunek był przywiązany liną o długości 6 m. Przy założeniu ładunku ustawili czas wybuchu na 6:30 i zaczęli się wycofywać. Włosi nie mieli zestawów do nurkowania, więc musieli trzymać głowy nad poziomem wody i zostali uchwyceni w jeden z reflektorów okrętowych. Szybko ustawili timer na drugim z ładunków i wypuścili Mignattę, która przepłynęła przez port i rozbiła się o falochron, dokładnie pod miejscem cumowania transportowca „Wien”. Zostali zabrani na pokład pancernika i poinformowali nowego kapitana okrętu o swoim czynie, lecz nie ujawnili dokładnej pozycji ładunków.