Bitwa Przeciwników oddzielała rzeka Trebia. By sprowokować Rzymian do przekroczenia rzeki, Hannibal wysłał liczący 500 numidyjskich jeźdźców oddział na brzeg zajmowany przez przeciwnika. W tym czasie pozostali wojownicy kartagińscy spożywali ciepły posiłek i nacierali ciała oliwą w celu ochrony przed zimnem. Podpuszczony przez kartagińskiego wodza Semproniusz nakazał pogoń za lekką jazdą przez rzekę. Gdy przemoczeni i zmarznięci Rzymianie wyszli na drugi brzeg, natknęli się na kontratak Kartagińczyków. W centrum toczył się wyrównany bój, ale na skrzydłach doborowa jazda Hannibala rozbiła szybko rzymską kawalerię. Związane walką oddziały rzymskie zostały w dodatku zaskoczone atakiem niewielkiego oddziału 1000 żołnierzy Magona, który początkowo ukryty w parowie był niewidoczny dla Rzymian. Przypuścił on atak na lewe skrzydło i tyły przeciwnika. Złamało to opór Rzymian i przekształciło bitwę w rzeź legionów. W zwartym szyku uszło z pola bitwy jedynie 10 000 rzymskich żołnierzy, którzy przełamali centrum armii Hannibala i umknęli do pobliskiej Placencji.