To spowodowało, że planowane małżeństwo stało się już niemożliwe (było już takie w oczach Kościoła ze względu na bliskie pokrewieństwo Ryszarda i Alicji).
W 1179 r. Ryszard musiał stawić czoło rebelii baronów w Akwitanii, wywołanej jego srogimi rządami. Rebelianci poprosili o wsparcie braci Ryszarda, Henryka i Godfryda. Sytuacja Ryszarda była nie do pozazdroszczenia. Punkt zwrotny nastąpił wiosną 1179 r. w dolinie Charente. Znajdowała się tam twierdza Taillebourg, silnie ufortyfikowana, otoczona z trzech stron przepaścią, a od czwartej strony miastem i chroniona trzema pierścieniami murów. Wydawała się ona nie do zdobycia, jednak Ryszardowi udało się tego dokonać w 2 dni. Po przybyciu pod warownię książę rozkazał wojsku plądrować okolicę. Mieszkańcy, którzy schronili się w zamku, zobaczyli to i zaatakowali ludzi Ryszarda. Wówczas zaatakował książę i wjechał do miasta przez otwartą bramę. Oprócz sławy wodza zajęcie twierdzy osłabiło ducha oporu wśród akwitańskich feudałów, którzy poddali się Ryszardowi.