Hrman niewiele grał w barwach zespołu, ponieważ miał bardzo dużą konkurencję w składzie w postaci Miljenko Mumleka i dwóch reprezentantów Macedonii: Igora Jancevskiego i Ilamiego Halimiego. W związku z dużą konkurencją i rywalizacją o miejsce w składzie Hrman wystąpił tylko 8 razy, ale zdobył 2 gole. Nie była to ilość występów zadowalająca Hrmana, który w połówce sezonu przeszedł do rosyjskiego zespołu Spartak Moskwa. Spartak zajął jednak bardzo odległe, jak na możliwości tego zespołu, 10. miejsce. Słabą postawę w lidze odbili sobie w Pucharze Rosji, gdzie przegrali w finale po dogrywce 1:3. Na uwagę zasługuje fakt, że w meczu tym znakomicie spisywał się polski bramkarz, Wojciech Kowalewski, który obronił uderzenie z karnego Siergieja Ignaszewicza. Hrman w sezonie pojawił się na boisku tylko 6 razy i nie widząc szans na grę w moskiewskim zespole, powrócił do kraju i w sezonie 2003/2004 podpisał kontrakt z Dinamem Zagrzeb. W pierwszym sezonie ze względu na kontuzję i brak miejsca w składzie nie pojawił się na boisku ani razu, ale partycypował w wywalczeniu przez Dinamo wicemistrzostwa Chorwacji i Pucharu Chorwacji, które Dinamo wywalczyło po zwycięstwie z byłym klubem Hrmana, Varteksem Varaždin. Sezon 2004/2005 był kompletnie nieudany i fatalny dla Dinama, które zajęło dopiero 7.