Jadwiga Stoczkowska rozpoczęła pracę w zoo w 1973 roku po skończeniu studiów. Odeszła na emeryturę po 33 latach pracy. Przez ostatnich kilkanaście lat była ona dyrektorem i wicedyrektorem ogrodu. Do historii zoo przeszła także jako matka zastępcza wielu zwierząt. Jej ulubieńcem była wydra o imieniu Pan Wydrzycki. Lew Leon, dawniej wychowywany przez p. Stoczkowską, teraz na stałe mieszka w zoo i do dziś daje się pogłaskać mamie. Leon dwa razy uciekał z zoo. W Zamościu w starym ogrodzie do ucieczek dochodziło dość często. Uciekły m.in. zaskrońce, lisy, wilki, niedźwiedzie.
W roku 1980 ogród zoologiczny przeniesiono na nowy, znacznie większy teren przy ul. Szczebrzeskiej.
W 2016 dzięki współpracy z ogrodem Batu Secret Zoo na Jawie w Indonezji, sprowadzono do Zamościa rzadko prezentowane w Europie łaskuny chińskie zwane sumatrzańskimi.
Współcześnie Obecnie zagospodarowana część ekspozycyjna zoo z budynkami, stawem i wybiegami dla zwierząt, zajmuje większość jego powierzchni po wschodniej stronie. Od niedawna jest tu także część botaniczna poświęcona roślinności (północno-zachodni fragment).