Zazwyczaj z kurkiem dyngusowych chodzili kilkunastoletni chłopcy, poza samym wózkiem mieli również przy sobie specjalnie wykonane szpikulce (straszaki z deseczek zakończone szpikulcem) do kłucia odwiedzanych dziewcząt. Prowadzony był przez śpiewających kawalerów, których zadaniem było zbieranie datków po domach. Grupy kawalerów nazywano kurcarzamiB. Ogrodowska, Radujcie się, weselcie…, s. 57-58.. Mieli oni przy sobie wodę, którą polewali panny. Rytuał miał za zadanie skojarzyć młode pary i zapewnić rodzinom zdrowie. Lejąc wodę młodzież wyśpiewywała (Ogrodowska, 2006): A i wy dziewuchy złóżta po sześć groszy, Puścimy kokota do jednej kokoszy Bo ten nasz kogutek nie na darmo skoczy, Osiemnaście kurcząt od razu wytoczy. Kogut wystawiany był jako symbol męskiej (pamiątka po wierzeniach pogańskich) witalnościCzesław Witkowski, Doroczne polskie obrzędy i zwyczaje ludowe, Muzeum Etnograficzne w Krakowie, Kraków 1965, s. 38., urody, płodności i męskości. Kogut kojarzony z siłą i płodnością wykorzystywany był również w obrzędzie weselnym, a także przy porodzie.