36 holowane przez ciągniki C2P Działo odznaczało się dobrymi właściwościami balistycznymi i było skuteczne w walce z celami powietrznymi na pułapie do 3000 m. Przed wojną zamierzano osiągnąć stan 638 armat. Mimo braków tej armaty w armii firma SePeWe sprzedała za granicę 168 armat m.in. do Wielkiej Brytanii, Rumunii i Holandii. Prawdopodobnie nie wszystkie z tych dział dotarły do adresatów, gdyż na wybrzeżu znaleziono w strefie wolnocłowej 8 dział, z których uformowano dwie baterie, jedną dla Gdyni, a drugą dla Helu. W wojskach polowych trakcję dla armaty stanowił ciągnik artyleryjski C2P, który również był używany w roli siły pociągowej dla przyczep amunicyjnych oraz sprzętowych. thumb|left|Zamek polskiego działa wz. 36 w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie 10 grudnia 1937 I Wiceminister Spraw Wojskowych, generał brygady Janusz Głuchowski, wprowadził do użytku służbowego regulamin artylerii przeciwlotniczej „Działoczyny przy 40 mm armacie przeciwlotniczej wz. 1936 ”. Regulamin stanowił, że obsługa działonu liczyła dziewięciu kanonierów pod dowództwem działonowego: celowniczy kierunku, celowniczy wysokości, celownikowy, ładowniczy, przelicznikowy, amunicyjny, wręczyciel, kierowca ciągnika z działem, kierowca ciągnika z przyczepką amunicyjną. Dwa działony tworzyły pluton ogniowy.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — 40 mm armata przeciwlotnicza wz. 36 Bofors · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.