Wkrótce zakończyć mają się ONZ-owskie rokowania pokojowe pomiędzy rebeliantami Tutsi i rządem będącym w rękach Hutu. Jednak 6 kwietnia 1994 r., podczas lądowania w Kigali, zestrzelony zostaje samolot przewożący prezydenta Juvénal Habyarimana. O inspirowany prawdopodobnie przez fanatyków Hutu zamach, posądzeni zostają rebelianci Tutsi. Zaczyna się najbardziej krwawy w historii Afryki dramat, nazwany później ludobójstwem w Rwandzie. Trwające około 100 dni masowe mordy Tutsi dokonywane przez członków Interahamwe dosięgają również dzielnicę Kigali, w której mieszkają Rusesabaginowie.

Paul staje się dla swoich sąsiadów spośród Tutsi jedyną możliwością ocalenia i naturalnym przywódcą. Przekupuje on dowódcę bojówki Interhamwe i dzięki temu ucieka wraz z rodziną i sąsiadami do hotelu, którym kieruje. Hotel staje się powoli schronieniem dla coraz większej liczby cywilów. Schronienie w nim, dzięki Rusesabaginie, znalazło 1268 ludzi. Dzięki znajomościom z hotelu Mille Collines oraz z hotelu Diplomat, którym Paul kierował wcześniej, udaje mu się uzyskiwać najpotrzebniejszą pomoc bądź ze strony wojsk rządowych, bądź żołnierzy misji pokojowej ONZ.