Pracami przy ustawieniu obelisku kierował papieski architekt Domenico Fontana. W pracach uczestniczyło 900 robotników i 140 koni. Aby ustawić obelisk, zbudowano 44 specjalne machiny – wyciągarki. Przygotowania trwały około 4 miesięcy. Jak mówi tradycja, w czasie prac panował nakaz całkowitego milczenia, wydany z całą surowością przez papieża ze względu na "bliskość grobu Apostoła oraz relikwie Krzyża Świętego", umieszczone na szczycie obelisku. Gdy już obelisk miał osiąść w swej podstawie okazało się, że źle obliczono długość lin i nie da się ich już bardziej naciągnąć. Błąd był niewielki lecz nie pozwalał na umieszczenie obelisku w pozycji pionowej. Wtedy to nakaz milczenia złamał jeden z robotników, marynarz i żeglarz, który brał udział w pracy. Krzyknął on:"Wody na liny". Kierujący pracami Domenico Fontana natychmiast zrozumiał o co chodzi. Woda spowodowała skurczenie się lin i obelisk osiadł w swej podstawie. Za swój czyn ów marynarz otrzymał przywilej, mocą którego on i jego potomkowie mieli prawo niesienia przed papieżem liści palmowych w czasie procesji, w każdą Niedzielę Palmową.