W sagach Jedna z historii zawartych w Sadze o Grenlandczykach opowiada o Bjarnim Herjólfssonie, mieszkańcu Norwegii, który co drugą zimę spędzał na Islandii ze swoim ojcem. Kiedy pewnego lata przybył na wyspę dowiedział się, że jego ojciec wyemigrował na Grenlandię. Postanowił do niego dołączyć, ale po trzech dniach żeglugi jego łódź z powodu północnego wiatru oraz mgły zboczyła z kursu. Po kilku dniach pogoda się poprawiła, a Bjarni dotarł do lesistego lądu. Domyślając się, że nie jest to Grenlandia postanowił nie schodzić na brzeg, tylko płynąć dalej. Po drodze odnalazł kolejne nieznane tereny, ale żaden z nich nie pasował do opisów, które słyszał o Grenlandii, więc postanowił nie schodzić na brzeg. Piętnaście lat po wyprawie Bjarniego, jego odkryciami zainteresował się Leif Eriksson, który postanowił odszukać wspomniane tereny.
Pierwszym lądem, do którego dopłynął, była ziemia pokryta płaskimi kamieniami, której nadał nazwę Helluland, czyli „Ziemia Płaskich Kamieni”. Kierując się dalej na południe dotarł do lesistego lądu z białym wybrzeżem, który nazwał Markland. Stamtąd jego załoga zabrała na Grenlandię drewno. Saga wspomina również o 160 ludziach, którzy ok.