Obejmowały one wymianę gazową, lokomocję, rozród i komunikowanie się z innymi zwierzętami, a nawet metabolizm.
Opinie dotyczące słuchu prawaleni są zróżnicowane, wedle różnych prac mogły one ewoluować w kierunku polepszenia odbioru dźwięków o wysokiej bądź niskiej częstotliwości. Według pracy Churchill et al, 2017 prawalenie lepiej od swych lądowych przodków słyszały dźwięki o wysokiej częstotliwości. Przeciwny pogląd reprezentują Ekdale i Racicot, którzy, badając ucho wewnętrzne bazylozauryda Zygorrhiza, dostrzegli adaptacje do odbioru niskich dźwięków. Przywołują oni hipotezę, jakoby przodek wszystkich waleni w ogóle również zaadaptowany był do słyszenia niskich dźwięków.
Walenie musiały utracić cechy typowe dla ssaków, takie jak owłosienie ciała czy małżowina uszna. Ich ciało nabrało bardziej opływowego kształtu. W kończynach przednich nie widać palców, kończyny tylne uległy uwstecznieniu, wraz z miednicą. Jej szczątkowe kości nie łączą się z resztą szkieletu i obserwuje się je u współczesnych fiszbinowców i niektórych samców zębowców, gdzie odgrywają rolę wsparcia dla prącia.