Opisał on galaktykę jako „dwa półowale eliptycznie uformowanej mgławicy, zdające się przecięte i oddzielone szerokim, ciemnym pasmem równoległym do większej osi mgławicy, którego pośrodku pojawia się słaba smuga światła równoległa do boków nacięcia”.
mały|lewo|Szkic galaktyki NGC 5128 w wykonaniu Johna Herschela. Jądro galaktyki jest przysłonięte przez pas pyłowy, przez co dla Jamesa Dunlopa sprawiał wrażenie dwóch zupełnie oddzielnych obiektów, między którymi nie ma żadnego widzialnego połączenia. Herschel zauważył jednak cienką smugę światła w pasie pyłowym galaktyki
Przez następne ponad 100 lat nie interesowano się bardziej tym obiektem. Uważano go jedynie za kolejną mgławicę w naszej galaktyce. Dopiero w 1949 przy użyciu radioteleskopu w Dover Heights (Australia), astronomowie John Bolton, Gordon Stanley i Bruce Slee zidentyfikowali Centaurus A jako potężną radiogalaktykę.
5 lat później, Walter Baade i Rudolph Minkowski dokonali obserwacji Centaurusa A w Obserwatorium Palomar w Kalifornii i zaproponowali, że osobliwa struktura galaktyki mogła być efektem kolizji NGC 5128 z mniejszą galaktyką spiralną.
W 1970 satelita Explorer 42 odkryła źródło promieniowania rentgenowskiego w Centaurusie A, a 5 lat później, obserwacje prowadzone w zakresie fal widzialnych przez teleskop CITO odkryły słabo widoczne dżety.