Mistyfikacja była tak bardzo rozwinięta, że sugerowano możliwość kupienia odpowiedniego sprzętu przez stronę internetową – okazało się to całkowitym fałszem. Autor założył nawet fałszywą księgę gości, na której znajdowały się wpisy „zadowolonych klientów”. Kontakt e-mailowy z nimi był niemożliwy, gdyż wszystkie podane dane były fałszywe. Dodatkowym „wsparciem” mistyfikacji była fałszywa lista dyskusyjna i dobrej jakości fotomontaże, które miały dodatkowo pomóc w oszukaniu internautów.
Reakcja Wiele osób uwierzyło w mistyfikację. Zarówno osoby przekonane o prawdziwości strony, jak i te, które sądziły, że promuje ona okrucieństwo wobec zwierząt, zgłaszały ten fakt organizacjom ochrony praw zwierząt oraz tworzyły internetowe petycje, które miały doprowadzić do zablokowania strony. Negatywna reakcja spowodowała odmowę dalszej współpracy dotychczasowej firmy hostującej z Bonsai Kitten. Wkrótce strona została przeniesiona na serwery Rotten.com.
W lutym 2001 Federalne Biuro Śledcze rozpoczęło śledztwo w sprawie Bonsai Kitten. MIT został nawet wezwany przez sąd do udostępnienia danych osobowych autora strony. „Dr Chang” w anonimowym wywiadzie stwierdził: „Byłem całkowicie zaskoczony. Naprawdę myślałem, że FBI ma lepsze rzeczy do roboty.