Organizował w mieście wiece pierwszomajowe i spotkania z bezrobotnymi. Zachowała się relacja z jednego z nich z 16 stycznia 1930 roku w lokalu PPS-Lewicy przy ul. Piłsudskiego. Bolesław Mołojec wygłosił na nim mowę krytykującą Józefa Piłsudskiego, której fragment przytacza Czesław Cyniak we „Włóknach Sztucznych” z 16 czerwca 1981 roku:
„Czynniki rządowe nie poczyniły dotychczas żadnych kroków w celu zapobieżenia nędzy bezrobotnych robotników, natomiast rząd faszystowski wydaje olbrzymie sumy na budżet wojskowy i na przygotowania do wojny przeciwko ZSRR”
Uczestnicy spotkania zostali w większości aresztowani, sam Mołojec został objęty dozorem policyjnym. Bardziej dramatyczny charakter miała demonstracja pierwszomajowa pół roku później. Policja rozbiła ją na wysokości ulicy Przeskok w centrum miasta (obecnie schody ze skarpy pomiędzy placem Kościuszki a ulicą Tkacką), część uczestników aresztowano, Mołojcowi udało się zbiec. Wystawiono za nim list gończy. Następnie krótko ukrywał się w Łodzi.