Rodzaj dowodu nie wprost na istnienie absolutu przedstawił amerykański filozof Josiah Royce. Doszedł on do wniosku, że tylko przyjęcie istnienia absolutu prowadzi do niesprzecznej teorii poznania, w której jest możliwe zrozumienie, w jaki sposób można tworzyć pojęcia i obiekty, których nie da się bezpośrednio wyprowadzić z opisów zewnętrznej rzeczywistości.
Dowód ten ma jednak sens tylko wtedy, jeśli uzna się a priori obiektywne, tj. niezależne od ludzkiej psychologii myślenia, istnienie takich obiektów. Według pozytywistów logicznych pojęcia i obiekty, których nie da się odnieść do zewnętrznej rzeczywistości, są tylko ubocznym efektem działania ludzkiej psychiki i nie wnoszą one konkretnych treści do ludzkiego poznania. Część z nich to swoisty metajęzyk (np. matematyka), potrzebny jako narzędzie do porozumiewania się, a część to wirusy umysłu.
Termin „absolut” wprowadził do filozofii Plotyn na oznaczenie rzeczywistości, z której wszystko inne pochodzi. Nie był on jednak twórcą pierwszej filozoficznej koncepcji. Jej genezę upatruje się u jońskich filozofów przyrody.