Produkcja Zdjęcia do filmu były realizowane we włoskiej wytwórni Cinecittà oraz plenerach hiszpańskich (prowincja Almería). Jego powstaniu towarzyszył osobliwy sposób produkcji: w jego kręceniu brali udział aktorzy z różnych państw, więc ich głosy były dubbingowane na potrzeby rynków narodowych. Z obawy o porażkę dzieła Leone, jak również część ekipy filmowej, ukrywał się pod pseudonimem, figurując w czołówce anglojęzycznej wersji jako Bob Robertson.

Odbiór Za garść dolarów, wyprodukowany za 200 milionów lirów włoskich, odniósł znaczący sukces komercyjny, w samych Włoszech przynosząc zyski w postaci 3,18 miliarda lirów. Początkowo nie szło to w parze z pozytywnymi recenzjami krytyków, dodatkowo ukazanie się filmu wywołało skandal, jako że był on niemal plagiatem japońskiego dzieła Straż przyboczna w reżyserii Akiry Kurosawy; japoński reżyser wygrał sprawę sądową, przejmując część zysków z dystrybucji włoskiego remake'u. Z czasem jednak krytycy dostrzegli w filmie Leone klasyczne dzieło gatunku, które przewartościowało typowe cechy hollywoodzkiego westernu, ukazując bardziej realistyczne oblicze Dzikiego Zachodu;