Wyraźnie okazywał sympatię postawionym w tragicznej sytuacji członkom polskiego podziemia:
Popiół i diament, ukazawszy się na ekranach kin, wzbudził negatywne reakcje ze strony polskich komunistów, którzy nie dopuścili do jego uczestnictwa w konkursie głównym na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Mimo to poza konkursem zdobył nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych. Dzięki swym walorom artystycznym oraz wyrazistej grze Zbigniewa Cybulskiego film został uznany za arcydzieło polskiej kinematografii.
W 1959 Andrzej Wajda wyreżyserował kolejny film mierzący się z mitem romantycznego bojownika o wolność: Lotną, traktującą o losie polskich ułanów podczas kampanii wrześniowej. Sekwencja ukazująca szarżę kawalerii polskiej na czołgi wzbudziła burzliwą dyskusję, a sam film spotkał się z negatywnym odzewem ze strony polskich krytyków. Francuski reżyser François Truffaut określił Lotną jako jeden z „wielkich chorych filmów”.