Cofnąwszy się do początków świata, Geoffrey przedstawił swoisty mit założycielski Albionu, opisał jego pierwszych mieszkańców (olbrzymów zrodzonych ze związków Albiny i jej towarzyszek z demonami), a następnie wywiódł ród Brytów od Bruta, potomka Eneasza, przydając w ten sposób bardzo pożądanego splendoru wszystkim przyszłym pokoleniom mieszkańców wyspy (modna była wówczas koncepcja translatio studii et imperii – dziedziczenia wiedzy i władzy, a także szlachetnej natury, po starożytnych Grekach i Rzymianach). Brut miał zbudować pierwszą brytyjską cywilizację; z powodu jego trojańskiego pochodzenia Londyn bywał w średniowieczu nazywany „Nową Troją” (Troynovante).
W tym samym dziele pojawiła się również informacja o budowie Stonehenge, przy którym to pracować miał czarodziej Merlin oraz mityczne olbrzymy.
W Historii... Geoffrey poświęcił sporo miejsca królowi Arturowi, a także wspomniał króla Lira. Oparte na ustnych przekazach, legendach i bujnej wyobraźni Geoffreya dzieło nie ma większego znaczenia historycznego, wywarło jednak przemożny wpływ na literaturę angielską.