Dalszy rozwój to narys kleszczowy i poligonalny.

W XIX wieku budowano twierdze fortowe, w których ciężar obrony spadał na pierścień (lub pierścienie) przystosowanych do samodzielnej obrony dzieł – fortów, wysuniętych przed jądro twierdzy, które zazwyczaj stanowiła stara cytadela. Forty stanowiły dzieła ceglano-ziemne, a w późniejszym okresie (od końca XIX wieku) betonowo-ziemne. Rozwój artylerii i obserwacji powodował pojawienie się (najpierw w fortyfikacji niemieckiej) dążenia do rozproszenia obiektów fortecznych na większej powierzchni, i rezygnowanie z dotychczas obowiązujących zasad regularnego narysu dzieła fortyfikacyjnego. Przewidywana siła ostrzału nieprzyjacielskiego powodowała proces ukrywania broni i obserwacji własnej w schronach betonowych i za elementami pancernymi, rozmieszczonymi na terenie fortu.

Rozwój technik walki pokazał w okresie I wojny światowej zarówno wady fortyfikacji stałej, jak i jej zalety. Efektem analizy doświadczeń pierwszowojennych były nowoczesne dzieła fortyfikacyjne powstałe w okresie międzywojennym: rejony umocnione, grupy warowne czy nowe typy lekkich umocnień polowych.

Stare twierdze ujawniły swoją przydatność również w latach II wojny światowej, wykazując duże możliwości w zakresie hamowania manewru nieprzyjaciela i osłony obrońców (walki o Modlin w 1939, Brześć w 1941).