Modzelewski był sadystą, jednak nie stwierdzono jednoznacznie, czy pastwił się nad ofiarą przed czy po jej śmierci. Przyczyną zachowań mordercy było zaspokojenie seksualne, które osiągał, odbierając życie swoim ofiarom.

Śledztwo mały|Stacja kolejowa Gałkówek, w pobliżu której wampir dokonywał napadów Śledztwo nad morderstwami wampira (tak prasa i okoliczna ludność zaczęły nazywać sprawcę) dokonanymi w Gałkówku i okolicach prokuratura w Łodzi umorzyła w 1957. Pomimo intensywnego śledztwa od początku wysiłki milicji zostały skierowane na zły tor. Ponieważ zbrodnie w większości popełnione były niedaleko torów kolejowych, a kilka kobiet, które przeżyły atak wampira zeznało, że sprawca był w mundurze, założono, że morderca jest pracownikiem PKP. Sprawcy nie udało się wykryć. Pozostał strach wśród okolicznej ludności.