Próbna eksploatacja ckm-u Diegtariowa w jednostkach wykazała, że jest on nadal bardzo zawodny. Częste były zacięcia, podczas dosyłania często dochodziło do rozcalenia naboi, mało stabilna była także podstawa. Dlatego po ataku niemieckim na ZSRR w czerwcu 1941 roku produkcję Maxima wz. 1910 wznowiono. Pomimo zakończenia produkcji Diegtariow kontynuował próby udoskonalenia DS-39, ale miał już konkurencję w postaci Piotra M. Goriunowa i jego wyprodukowanego w małej serii na przełomie 1941/42 roku nowego ckm-u.
thumb|left|DS-39 zdobyty przez Finów, zdjęcie z 1941 To właśnie pomiędzy ckm-ami Diegtiariowa i Goriunowa toczyła się walka w trakcie konkursu ogłoszonego w 1942 roku. Faworytem nadal był Diegtiariow – ulubieniec Stalina, który bardzo go cenił za skonstruowanie ręcznego karabinu maszynowego DP. Według niektórych historyków, Stalin w kwietniu 1943 podjął nawet decyzję o ponownym przyjęciu do uzbrojenia ckm DS. Przyczyny zmiany decyzji nie są znane, podobno sam Diegtiariow przekonał Stalina, że do uzbrojenia powinna wejść konstrukcja, która okaże się lepsza w trakcie prób.