Czas płynął naprzód i minęła połowa lata. W Anglii wiele powstań już padło. Nie mogło być już więcej opóźnień. Jednak rokowania nie mogły być gorsze: zgromadzona armia miała znacznie mniejszy niż oczekiwano stan liczebny. Ponadto była fatalnie wyposażona i słabo wyszkolona. Dostawy i transporty przedstawiały bardzo poważne problemy, a do tego nie było w ogóle artylerii. Oczekiwane wzmocnienia ze szkockiej armii w Irlandii jeszcze nie przybyły.
Nie mogąc już dłużej czekać Hamilton przekroczył 8 lipca granicę w Annan mając przy sobie 10 500 żołnierzy (a miało być 30 000, i to dużo wcześniej). Jeszcze tego samego dnia połączył się z 3 000 angielskiej kawalerii w Carlisle. Postępy połączonych wojsk były pilnie śledzone przez generała Johna Lamberta oraz przez podjazd tzw. Armii Nowego Typu (New Model Army).