W rejonie Belenia oddział wydzielony nr 2 miał się przeprawić przez Wartę i przejść do odwodu armii.

Walki dywizji 1 września Od samego ranka 1 IX 1939 dywizja była atakowana przez prawie całą niemiecką 8 Armię, wspartą potężnym lotnictwem, czołgami i artylerią. Awangardy trzech niemieckich dywizji piechoty przekroczyły granicę państwową i maszerowały na kierunkach: 24 Dywizja Piechoty→ Międzybórz – Ostrzeszów – Grabów, w drugim rzucie 30 Dywizja Piechoty; 10 DP → Syców – Kępno; 17 DP z Daiborowic, a pułk zmotoryzowany SS Leibstandarte Adolf Hitler z Głuszyny na Opatów – Sokolniki, Złoczew. Niemieckim dywizjom z 10 i 13 Korpusu Armijnego przeciwstawiały się prowadząc działania opóźniające oddziały wydzielone polskiej 10 Dywizji Piechoty.

Oddziały wydzielone nie mogły jednak stawić poważniejszego oporu na rubieżach opóźniania, by nie związać się w przewlekłą walkę, która to groziła całkowitym ich rozbiciem. Dowódca 10 DP nie dysponował żadnymi środkami ogniowymi, by wesprzeć ich walkę z rejonu Sieradza. Dowódca armii mógł je wspierać tylko lotnictwem, lecz możliwości jego były znikome. W tej sytuacji dowódcy OW nr 1 i 2 musieli liczyć jedynie na własne siły. Po całodniowych walkach OW nr 1 przegrupował się na pozycję pośrednią na rzece Prośnie.