21 listopada 1980 prezydium Zarządu Regionu Mazowsze wydało oświadczenie, w którym potępiło łamanie prawa przez reżim, zażądało uwolnienia Narożniaka i ogłosiło gotowość do podjęcia akcji strajkowej. Władze nie zareagowały. Solidarność zaczęła się domagać uwolnienia także Piotra Sapeły (aresztowanego wspólnie z Narożniakiem) i Leszka Moczulskiego. Strajk obejmował coraz więcej zakładów na Mazowszu, istniała groźba strajku powszechnego w całej Polsce. Trwały negocjacje władz z Solidarnością, prowadził je ówczesny prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Stefan Bratkowski. 26 listopada władze się ugięły i wypuściły Narożniaka oraz Sapełę na wolność, a „Solidarność” odwołała strajki.

Po wprowadzeniu stanu wojennego Jan Narożniak ukrywał się. 26 maja 1982 został zatrzymany na Żoliborzu przez patrol ZOMO i postrzelony przy próbie ucieczki. Trafił do szpitala przy ulicy Banacha. 7 czerwca został uwolniony, mimo wzmocnionej ochrony MO, ze szpitala przez działaczy Solidarności, m.in. Adama Borowskiego, Jerzego Bogumiła, Kazimierza Hinza i Mirosława Radzikowskiego, we współpracy z lekarzem Jerzym Siwcem. Jego ucieczka była jedną z najbardziej spektakularnych akcji podziemnej Solidarności.