Pod koniec wojny ukrywał się w górach.

Po wyjściu na wolność kontynuował karierę piłkarską, wyjechał do Bytomia. Pracował tam w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym. Wstąpił w szeregi założonej przez przesiedleńców ze Lwowa Polonii. Okazała się być ona trzecim i ostatnim klubem, w którym Edward Madejski występował w ramach pierwszoligowych rozgrywek. Do 1947 roku był pierwszym bramkarzem. Później bytomskich barw bronił już tylko trzykrotnie, dwa razy w sezonie 1948 i raz w sezonie 1949 – 2 maja 1948 w meczu przeciwko Polonii Warszawa (1:1), a następnie 9 maja 1948 grając przeciwko swojemu dawnemu zespołowi – Garbarni (4:1). Po tych dwóch spotkaniach oddał miejsce w bramce młodszemu o 15 lat Mieczysławowi Wieczorkowskiemu, czasem zastępowanemu przez Kazimierza Koczapskiego (rocznik 1919). Pożegnalny mecz Madejskiego miał miejsce 29 maja 1949, na boisku AKS Chorzów, w ramach 9. kolejki I ligi. Mający wówczas 34 lata i 291 dni bramkarz rozegrał pierwszą połowę spotkania, po czym został zmieniony przez Koczapskiego. Mecz zakończył się wynikiem 3:2 dla chorzowian, ale po 45 minutach rezultat brzmiał 2:1 dla drużyny z Bytomia. Co ciekawe, szkoleniowcem Polonii był wówczas kolega Madejskiego z reprezentacji, Michał Matyas.