Realizatorem całości założenia pałacowo-ogrodowego w Prądniku był w tym czasie Franciszek Placidi.

Dalsze elementy architektoniczne w stylu późnego baroku zyskał on za sprawą biskupa Kajetana Sołtyka, który dokończył prace rozpoczęte przez Załuskiego. Ukończono wówczas budowę nowych, piętrowych oficyn bocznych. Obydwa bliźniacze budynki połączone były z korpusem pałacu dwukondygnacyjnymi sklepionymi gankami, w części dolnej posiadającymi przejścia z dziedzińca do ogrodu. Być może w pracach przy pałacu brał udział Jakub Fontana. Początkowe lata rządów biskupa Kajetana Sołtyka były ostatnim okresem świetności i rozwoju biskupiego zespołu pałacowego na Białym Prądniku.

Podczas konfederacji barskiej pałac został uszkodzony przez wojska moskiewskie, jednak usterki zostały usunięte. Opisy inwentarzowe z lat 1788–1789 ukazują zły stan zabudowy pałacowej (korpusu głównego i oficyn), w wielu oknach nie było już szyb, a nawet framug, brakowało drzwi, kominków i pieców, niektóre stropy groziły zawaleniem. W roku 1789 dobra biskupie przyłączono do skarbu koronnego, a w rok później oddano w dzierżawę. W 1793 roku w wyniku uchwały sejmu grodzieńskiego Kapituła Krakowska odzyskała Prądnik. W czasie insurekcji kościuszkowskiej w tej okolicy gromadziło się wojsko powstańcze.