Największą wartość przedstawiała prawdopodobnie kawaleria składająca się z 1 341 ludzi, ale resztę jego sił – osiem batalionów piechoty – tworzyły oddziały sformowane z rekrutów albo wyleczonych weteranów. Kiedy marszałek polny Daun dowiedział się o konwoju, zadecydował się, iż musi on zostać zatrzymany i zniszczony. Zadanie to otrzymali Ernst Gideon von Laudon i Joseph von Siskovits.

Walki Guntramovice Laudon zaczaił się na wroga niedaleko Guntramovic, małej wioski w północnych Morawach. Siskovits, który pogubił się w lasach, miał przybyć dopiero za dwa dni. Ten fakt był bardzo niekorzystny dla Laudona dlatego, że jego cztery bataliony piechoty, pułk dragonów, pułk huzarów, bateria artylerii i grupa graniczarów obejmowały tylko około 6 000 ludzi. Pomimo to zadecydował on się zaatakować Prusaków dlatego, że Ołomuniec był już blisko i nie było czasu do stracenia. Wiedział on także, że około 20 000 pruskich żołnierzy pod rozkazami generała Hansa Joachima von Zietena posuwało się w kierunku konwoju, aby wspomóc Mosela. Konwój przybył 28 czerwca wczesnym rankiem. Austriacy rozpoczęli ostrzeliwanie czołowych jego wozów. Jeden z pruskich batalionów ruszył na przód po to, żeby rozpoznać siłę wroga, lecz został zmuszony do ucieczki przez austriacką artylerię.